Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Z dziejów rodziny Tkaczyków

WSPOMNIENIE O MARIANNIE TKACZYK

Umarłych wieczność dotąd trwa,
       dokąd pamięcią im się płaci

                 Wisława Szymborska


 

 

 

Ciotka Maryna, bo tak powszechnie zwracano się do Marianny Franciszki Tkaczyk, urodziła się 13 marca 1896 r. Była drugim w kolejności dzieckiem spośród ośmiorga potomków Mateusza Tkaczyka zwanego Matusem (1867-1948), i Franciszki z domu Tereszczyk (1870-1926) - najstarszą z trzech córek, które jako jedyne nie zmarły w wieku niemowlęcym lub w dzieciństwie.

Matka Marianny Franciszki
- Franciszka Tkaczyk z d. Tereszczyk
(fot. w zbiorach Marii Łobody
DSCN7444 
 Franciszka Tkaczyk
 Wpis w księdze zgonów w archiwum parafii pw. Wszystkich Świętych
w Górce Kościelnickiej, ul. Dybowskiego, Kraków

Marianna Franciszka była stryjeczną siostrą naszych babć: Franciszki Agnieszki, po mężu Ściborowskiej (1885-1970) oraz Anny Magdaleny, po mężu Świgoń (1895-1983). Wszystkie trzy mieszkały przy tej samej drodze na „Topolówce” w dawnych Stanisławicach (przyłączonych do Kościelnik), współcześnie ulicy nazwanej imieniem Andrzeja Stopki w krakowskiej Dzielnicy XVIII Nowa Huta.

1915.05.08 a Na pierwszym planie (siedzi)
Marianna Franciszka Tkaczyk, 8.05.1915 r.
(fot. w zbiorach Marii Łobody
 Marianna Franciszka Tkaczyk
(fot. w zbiorach Marii Łobody)
IMG 0008 a

Jak wspomina Roman Ściborowski w Kronice Kościelnik w okresie międzywojennym tam, w Kościelnikach …Mieszkańcy zajmowali się wyłącznie rolnictwem. W pojęciu dzisiejszym istniało okropne przeludnienie na rozdrobnionych gospodarstwach uwzględniając, że ½ areału należało do dworu. Ze wsi zaledwie kilkunastu mężczyzn pracowało dorywczo w Krakowie przy pracach budowlanych, z braku komunikacji dochodząc pieszo rzadziej rowerem ok. 20 km…

RS 1

…Jeżeli chodzi o rolnictwo to uprawiane były tzw. uprawy tradycyjne. Uprawa warzyw na większą skalę nie była praktykowana. Uprawa warzyw rozpowszechniać się zaczęła tuż przed II wojną a poważny wpływ mieli warzywnicy pochodzenia bułgarskiego, którzy osiedlili się w sąsiedniej Igołomi. Oni to rozpowszechnili uprawę cebuli, kapusty, kalafiorów a nade wszystko pomidorów…

RS 2

…Mając ciężkie warunki gospodarcze wieś organizuje prace kulturalno-oświatowe. Kursy młodzieży wiciowej, odczyty organizowane przez Kółko Rolnicze, przedstawienia wiciarzy oddziałują na wieś… i dalej: …Młodzież zrzeszona w Wiciach starsi w Stronnictwie Ludowym biorą czynny udział w życiu politycznym, udział w strajkach czy manifestacjach politycznych chłopskich…

RS 3

Czynną działaczką Ruchu Ludowego była również Marianna Tkaczyk. Z ustnych przekazów rodzinnych wiadomo także, że Marianna od wczesnej młodości zajmowała się krawiectwem. Można przypuszczać, że do skromnych dochodów rodziców z gospodarstwa rolnego dorabiała szyciem już po I wojnie światowej. W jej wspomnieniach przewijały się miejscowości obecnych województw świętokrzyskiego i podkarpackiego, gdzie miała przebywać nawet po kilka tygodni i tam na miejscu „obszywać” miejscowych obywateli. Niewykluczone, że w podobnym celu wyjeżdżała również za granicę, na południe Europy, o czym podobno również wspominała i co zapamiętali żyjący jeszcze starsi członkowie rodziny.

IMG 0001 Marianna Franciszka Tkaczyk
(fot. w zbiorach Wojciecha Mierzwy

Marianna w fachu krawieckim prawdopodobnie była mistrzynią. Dokumentują to odnalezione w archiwum Stanisława Mierzwy przedwojenne fotografie uczestniczek kursów kroju i szycia organizowanych dla młodych kobiet ze środowisk wiejskich. Z ramienia Związku Młodzieży Wiejskiej RP organizatorką wielu takich kursów była Helena Ściborowska-Mierzwina, a instruktorką-nauczycielką - Marianna Franciszka Tkaczyk.

1937.03.05
Uczestniczki kursu kroju i szycia w Łukowcu w 1937 r. W środku w pierwszym rzędzie siedzi instruktorka Marianna Franciszka Tkaczyk (fot. w zbiorach Wojciecha Mierzwy
1938
 Uczestniczki kursu kroju i szycia w Kłaju w 1938 r. W środku w pierwszym rzędzie siedzi instruktorka Marianna Franciszka Tkaczyk, obok niej (po lewej stronie, w nakryciu głowy) Helena Ściborowska-Mierzwina (fot. w zbiorach Wojciecha Mierzwy)
1938. Na kursie społ. politycznym
 Marianna Franciszka Tkaczyk (klęczy w drugim rzędzie, trzecia od lewej) na kursie społeczno-politycznym w Krakowie w 1938 roku. Za nią, szósta od lewej, siedzi Helena Ściborowska-Mierzwina (fot. w zbiorach Wojciecha Mierzwy)
1939

Uczestniczki kursu kroju i szycia w Jaźwinach w 1939 r. W środku w pierwszym rzędzie siedzi instruktorka Marianna Franciszka Tkaczyk (fot. w zbiorach Wojciecha Mierzwy)

Ja ciotkę-babcię Mariannę zacząłem poznawać na początku lat 50. XX w., w dzieciństwie, od kiedy matka lub starsze rodzeństwo zawozili mnie na wieś pod opiekę dziadków i w latach szkolnych, podczas spędzania w Kościelnikach wakacji.

A ja ciotkę-babcię Mariannę zaczęłam poznawać nieco później, mieszkając wraz z rodzicami i babcią Anną Magdaleną nieomal naprzeciw domu Marianny, przy tej samej drodze-ulicy. W latach przedszkolnych i nauki w pierwszych klasach w szkole w Kościelnikach bardzo często spotykałam ją spieszącą się do sklepu, do miasta, czy podczas prac w obejściu.

IMG 0018 Marianna Franciszka Tkaczyk
(fot. w zbiorach Marii Łobody

Niezamężna Marianna mieszkała ze swoją również niezamężną siostrą Jadwigą (1907-1974), nazywaną Janką. Obydwie też były rolniczkami, utrzymywały się z gospodarowania na kilku działkach o łącznej powierzchni ok. 2 ha. Niezwykle samodzielne, same wykonywały prawie wszystkie prace polowe. Miały własnego konia i potrzebne narzędzia do uprawy roli. Gdy nie mogły nikogo nająć do najcięższej roboty to same wychodziły z kosą na pole ze zbożem, na łąkę lub koniczysko. Uprząż chomątowa dla konia, wóz, wszystkie narzędzia uprawowe zawsze były starannie wyczyszczone i gotowe do użycia. Poza wspomnianym pięknie utrzymanym koniem zawsze chowały 1-2 tuczniki i drób, na własne potrzeby i na sprzedaż. Zbywaniem na targowisku jeden lub dwa razy w miesiącu kilku kur i kilkudziesięciu jaj zajmowała się na ogół młodsza z sióstr, Jadwiga.

Siostry mieszkały w domu, który w latach powojennych wyraźnie odróżniał się od innych zabudowań. Drewniany, kryty strzechą, swoim pięknem i urokliwością zwracał uwagę wśród powstających wokół „nowoczesnych” domostw z pustaków i hasiu z Kombinatu HiL. Siostry Tkaczykówny dbały o swój dom z niemniejszą starannością jak o gospodarstwo rolne. Z zewnątrz 2-3 razy w roku bielony wapnem z dodatkiem dużej ilości ultramaryny, w izbach zawsze z wzorowym porządkiem pośród starych, stylowych wiejskich mebli robił na nielicznych odwiedzających duże wrażenie. Nielicznych, gdyż siostry rzadko gościły u siebie inne osoby, co wiązało się chyba z ich ciągłą pracą w obejściu i na polach. Całość niewielkiego siedliska, przed domem z roślinami ozdobnymi typowymi dla dawnych, staropolskich ogródków przydomowych tworzyła sielankową atmosferę, podobną do uwiecznionych na obrazach wielu mistrzów. Kwiatami z przydomowej hodowli młodsza z sióstr Janina bardzo często dekorowała wnętrze kościoła w Górce Kościelnickiej oraz przydrożne kapliczki i krzyże, prawie zawsze - przed stałymi uroczystościami.

Dom i przylegająca do niego stajnia, zapewne o co najmniej 150-letniej historii, były w Kościelnikach najdłużej zachowanymi pamiątkami po dawnym budownictwie wiejskim. W połowie lat 70. XX w. słomiane pokrycie dachu wymieniono na dachówkę eternit. Niestety, po śmierci Marianny (1985) dom szybko popadał w ruinę i w 2017 roku jego zbutwiałe resztki ostatecznie rozebrano.

Marianna Franciszka Tkaczyk, IV.1971 r.
(fot. w zbiorach Marii Łobody
1971.04 a

Samotną i schorowaną Marianną od połowy lat siedemdziesiątych XX w. opiekował się przede wszystkim Roman Ściborowski (syn Józefa Stanisława i Franciszki Agnieszki z domu Tkaczyk), syn stryjecznej siostry Marianny. Kilka ostatnich lat swojego życia Marianna spędziła w Domu Pomocy Społecznej im. Ludwika i Anny Helclów w Krakowie, gdzie zmarła 15 kwietnia 1985 r.

Schowek01 Schowek02 DSCN7621

Marianna Franciszka Tkaczyk została pochowana (18.04.1985 r.) na cmentarzu parafialnym w Górce Kościelnickiej, w ziemnej mogile obok matki Franciszki (†1926) i młodszej siostry Jadwigi (†1974).


Wojciech Mierzwa
Bożena Walczak-Ślusarczyk


W Krakowie, w lipcu 2018 r.

Free business joomla templates